The Sundering - recenzja

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją modyfikacji do Medieval 2 TW, z akcją w warhammerowym Ulthuanie.

Dziś na warsztacie kolejny mod z krainy fantasy czyli The Sundering: Rise of the Witch King. Postanowiłem go wam przybliżyć na fali zainteresowania jakie wywołał Warhamer TW, gdyż to kolejna całkowita konwersja przenosząca nas do świata Młotka. Tak więc wiemy o jakie uniwersum chodzi, a dokładniej trafiamy do Ulthanu pogrążonego w wojnie domowej elfów, lecz zanim tam trafimy musimy mieć zainstalowaną podstawkę Medievala 2 i dodatek z patchem 1.05. Potem szybciutka instalacja modyfikacji i startujemy:

Ekran ładowania i potem już czeka na nas menu, niestety nie ma intro: 

 

Samo w sobie ujmuje swą mroczną aurą, ale nie ma co się zatrzymywać pora sprawdzić co możemy wybrać:

 

Oczywiście jest Wielka Kampania, bitew historycznych niestety nie ma, ale polecam zgłębić temat Własnych bitew, bo jest dość zaskakujący:

 

A co w nim zaskakującego, otóż to że nie tylko możemy powalczyć elfami, ale własne bitwy oferują Nam ekstra frakcje niedostępne w kampanii. Do dyspozycji dostajemy Krasnoludy, Skavenów, Orki i Królów Grobowców. Poniżej kilka powodów dlaczego na dłuższą chwilę wsiąknięcie we Własne bitwy:

 

Kiedy już nacieszymy wzrok pięknymi modelami zapewne przejdziemy do Kampanii:

 

Frakcje dostępne w rozgrywce, choć nie jest ich dużo to podzielone są na dwa wrogie obozy. Jak w każdym porządnym fantasy dobro i zło walczą o ponawianie nad Światem. Wybierając jedną z frakcji, możemy się walnie przyczynić do zwycięstwa którejś ze stron w tym odwiecznym konflikcie.
Gdy już się zdecydujemy, kilka słów o pierwszych wizualnych aspektach jakie rzucą się nam w oczy, mianowicie:

 

Masa nowych modeli zarówno agentów, jak i kapitanów, generałów, miast i wielu innych elementów. Mi osobiście również podobają się kolory użyte w mini mapie, jaskrawe pozwalające łatwo odróżnić frakcje. Skoro już omówiliśmy to co widoczne na pierwszy rzut oka pora rzucić się w wir walki i szczęku oręża.
Na potrzeby recenzji jak i ku rozrywce wesprzemy mroczną frakcję Naggaroth. Zaczynamy na północnym-zachodzie i już sam kształt kontynentu determinuje poniekąd nasze poczynania bo jak tu nie wykorzystać osłonięcia flanki przez sojusznika i tych pięknych fortów na przełęczach.

 

Gdy zapewnimy sobie osłonę pora coś wybudować jak i zrekrutować, przy obu czynnościach znów czeka nas sporo radości czy to przy przeglądaniu budynków z całkiem nowymi kartami czy też jednostek stworzonych od podstaw.

 

Po stworzeniu już armii pora wyruszyć w pole, przyjdzie nam się przemieszczać po ładnie i szczegółowo wykonanej mapie gdzie napotkamy czasem armie Chaosu pojawiające się nieco podobnie do buntowników z podstawki. Co ciekawe dokonanie zabójstwa generała lub kapitana takowej armii Chaosu powoduje jej rozwiązanie, co też warto czynić bo wiadomo lepiej nie drażnić Chaosu.

 

Prędzej czy później jednak przyjdzie nam stoczyć jakieś bitwy, a jak bitwy to wiadomo statystyki jednostek i ich zdolności. Oczywiście nie przedstawię Wam tu wszystkich, ale nadmienię że balans jest dopracowany, dla każdego znajdzie się jakaś miła nacja czy to preferująca konnicę, czy piechotę. Tu pokaże tylko niektóre perełki z zasobu wojaków:

Hydry

Mantikory

 

Tylko czym byli by wojacy zwłaszcza naszych wrogów bez AI, to jeśli idzie o kampanię jest dość agresywne i nie traci czasu na głupie manewry, z bitewnym jest trochę gorzej, zwłaszcza przy oblężeniach gdy wróg pcha się pod nasze mury i daje się bezkarnie wystrzelać.
Omówiliśmy już sobie w większości stronę graficzną i wojskowość, teraz kilka słów o innych aspektach rozgrywki.
Jeśli idzie o ekonomię nie jest źle, mamy całkiem przyzwoity dochód z budynków i co cieszy jest to jeden z modów, w którym kupiec sensownie zarabia.

 

Ale mod nawet najlepszy graficznie i zbalansowany szybko odrzuci jeśli dźwięki z gry ranią uszy. Tu na szczęście tak się nie dzieje - nie dość, że ścieżka dźwiękowa idealnie komponuje się z wydźwiękiem moda, to twórcy dodatkowo sporo kwestii nagrali od nowa zwiększając klimat moda. Na duży plus należy dopisać nagranie kwestii również przez kobiety i tak oto agentki nie drażnią ucha basem, tylko zaskakują altem.
Tak jak mamy do czynienia z kwestiami mówionymi przez kobiety, tak też pojawia się kolejna nowość, w owym modzie armiami mogą dowodzić zarówno elfowie jak i co mile zaskakuje elfki, obdarzone rzecz jasna osobnymi modelami.

 

Pozachwycaliśmy się, teraz pora na łyżkę dziegciu. Całość psują trochę modele kupców i szpiegów zaczerpnięte z podstawki, sporadyczne braki kart dla jednostek i mały zasób loadingscreenów (choć niezwykle ładnych).

 

Skoro pokrótce omówiliśmy Sobie aspekty rozgrywki pora nadmienić, że obecna wersja moda czyli 0.69 jest bardzo stabilna, blisko 200 tur na liczniku i jeszcze nie zaliczyłem CTD. 
Co do moda postanowiłem wam go przybliżyć, pomimo że ma już parę lat, ponieważ pomału zbliża się jego następca czyli 0.7. Prace nad tą wersją trwają już dłuższy czas, a ostatnimi czasy pojawiło się kilka kolejnych przecieków. Tak więc chwile oczekiwania warto umilić sobie wersją obecnie dostępną, choć nie posiada ona spolszczenia(tylko menu korzysta z pliku tekstowego vanilli), to jednak gra w języku Szekspira nie powinna nastręczać trudności.


Podsumowując, mi gra się bardzo przyjemnie, szczególnie cieszy oprawa graficzna moda, także i was pragnę zachęcić do pobrania owego moda i stoczenia heroicznych bojów. Na zakończenie jeszcze parę screenów.

 

 

Pozdrawiam Sadam86.